Nikt nie ma wątpliwości co do tego, że palenie papierosów i picie alkoholu nie służy zdrowiu. Czy jednak jedno i drugie może mieć wpływ na potencję? Zacznijmy od trunków. Mała porcja czerwonego wina dodana do kolacji przed seksem nie tylko nie zaszkodzi, ale wyostrzy apetyt na seks. Alkohol spożywany regularnie i w nadmiernych ilościach niszczy ciało, a przede wszystkim układ nerwowy. Od kondycji tego układu zależy przewodzenie sygnałów z mózgu do penisa. Sygnały te informują narząd intymny o pobudzeniu seksualnym i dyktują co ma robić. Ich brak lub osłabienie w oczywisty sposób obniża zdolność do erekcji. Alkohol wpływa też na poziom testosteronu. Ponad połowa osób nadużywających mocniejszych trunków ma problemy z erekcją. Wśród alkoholików problemy te ma aż 80%. Podobnie ma się rzecz z paleniem tytoniu. Nikotyna obecna w papierosach stopniowo wyniszcza organizm i nie pozostaje bez wpływu na potencję. Trujące związki w papierosie niszczą ściany naczyń krwionośnych, powodując miażdżycę. Zniszczone naczynia krwionośne w członku nie wypełniają się krwią gdy ma dojść do erekcji, tym samym proces ten nie następuje. Na problemy z erekcją uskarża się kilkanaście procent palących papierosy w różnych ilościach. Wśród palących ponad 20 papierosów dziennie, kłopoty ze wzwodem ma ponad 60 procent.